Życie każdego człowieka to ciągłe wybory. Dokonujemy ich już od najmłodszych lat i w ciągu całego życia robimy to mniej lub bardziej świadomie. Dotyczą spraw drobnych, codziennych (zakupy, ubiór, spędzanie czasu…itp.) jak też takich, które rzutują na nasze życie i przyszłość (szkoła, studia, praca, miejsce zamieszkania…itp.). To czy były one dobre, czy mniej trafione dla nas, pokazuje przyszłość. Przysparza to nam wielu emocji takich jak obawy, lęki, niepewność i martwienie się.
Dale Carnegie w swojej książce „Jak przestać się martwić i zacząć żyć” na podstawie badań przeprowadzonych przez 5 lat w laboratorium zwalczania zmartwień, studiowaniu biografii znanych postaci (min. Konfucjusz, Churchill) oraz wywiadów z wybitnymi ludźmi (tj. Henry Ford, Eleanor Roosevelt i inni) przedstawił zbiór skutecznych i sprawdzonych przepisów, jak wyeliminować z życia zmartwienia. Jest to pozycja, w której są zasady dobrze znane nam wszystkim lecz których zwykle nie stosujemy.
Martwimy się tym co już się wydarzyło, tkwimy myślami w przeszłości i rozpamiętujemy chwile, słowa, które już minęły, a których nie jesteśmy w stanie, w żaden sposób zmienić.
Zamartwiamy się również przyszłością naszą i najbliższych, co wielokrotnie spędza nam sen z oczu, doprowadza do frustracji, nerwic i wielu innych komplikacji nie tylko zdrowotnych.
Utkwił mi w pamięci przytoczony przez Carnegiego fragment wykładu profesora Oslera, który porównał kontrolę nad statkiem do kontroli naszych organizmów a w szczególności myśli, w czasie podróży, którą jest życie.
„…Namawiam was gorąco, abyście nauczyli się tak kontrolować tę maszynerię, by móc żyć w dnioszczelnych przedziałach. Jest to bowiem najlepsza metoda zapewnienia bezpieczeństwa podróży. Wejdźcie na mostek i sprawdźcie, czy mechanizm działa, a potem przyciśnijcie guzik i obserwujcie, jak żelazne grodzie odcinają was od przeszłości – martwych dni, które przeminęły. Kolejny przycisk oddzieli was od przyszłości – dni, które mają dopiero nadejść. Wtedy dopiero będziecie bezpieczni, bezpieczni w teraźniejszości… Jeśli dzisiaj obciąży was przeszłość i przyszłość, będziecie szli na chwiejnych nogach. „
Oczywiście nie znaczy to, że mamy nie myśleć o przyszłości i nie podejmować żadnych wysiłków z nią związanych. Myśleć, tak lecz martwienie się o przyszłość to tracenie energii i obciążanie umysłu. Całą energię i entuzjazm powinniśmy koncentrować na wykonaniu tego, co mamy do zrobienia dzisiaj.
Nie zaniedbuj teraźniejszości martwiąc się przyszłością i zatruwaniem goryczą, żałując rzeczy z przeszłości na które już nie masz wpływu.
Zamknij żelazne grodzie oddzielające Cię od przeszłości i przyszłości.
Żyj tu i teraz.
"Pomyśl tylko, ten poranek nigdy więcej nie wzejdzie." - Dante
Źródło : Dale Carnegie „Jak przestać się martwić i zacząć żyć”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz